Fear Factory, Toxic Bonkers, 10/08/2010, Kraków, klub Loch Ness | Kriz blog

Fabryka Strachu w Lochu

IMG 4587 Fabryka Strachu w Lochu

Kończą się wakacje (eh, już dawno po), zatem koncertowy sezon czas zacząć. Na pierwszy ogień – stare dobre Fear Factory. Ten zespół ostatnie parę lat praktycznie nie istniał, nadal ma pewne prawne problemy z poprzednimi członkami, jednak odkąd wrócił Dino Cezares a za garkuchnią zasiadł wielki Gene Hoglan (na zdjęciu powyżej), chyba wrócili do stabilności, nagrali bardzo dobrą płytę „Mechanize”. Teraz już z chyba będzie z górki.

Lat i kilogramów chłopakom (khym… starszym panom) przybyło, na twarzach widać trudy rockndrollowego życia (biedaczki) , ale w formie są znakomitej. Zagrali bardzo dobrze. Podobała mi się postawa publiczności przybyłej  w liczbie około 400 sztuk – bardzo dobrze znali twórczość FF, wspólne śpiewy, skandowanie i inne dowody „sympatii”. Nie było tam osób przypadkowych, nikt nie zasnął (jak to się czasem zdarza…), nie rozwiązywał krzyżówek, wszyscy aktywnie uczestniczyli. Po to przyszli i to dostali.

IMG 45691 Fabryka Strachu w Lochu
IMG 4870 399x600 Fabryka Strachu w Lochu IMG 4619 399x600 Fabryka Strachu w Lochu
IMG 47301 Fabryka Strachu w Lochu
IMG 48971 Fabryka Strachu w Lochu
IMG 5052 Fabryka Strachu w Lochu

Oprawa koncertu pasowała do industrialnego hałasu – agresywne strobo, szybko zmieniające się światło, ale czasem też ciemnawo, więc oczywiście gimnastyka w fosie, ale coś tam wyszło. Chrzest bojowy dla nowego szkła, mogę powiedzieć, że jestem zadowolony. Jak złapie skubaniec, to jest ostry jak pieron. Jestem dumny, że nie zmiękły mi nogi przed obliczem Hoglana, który należy do trójki moich ulubionych bębniarzy i udało się uwiecznić ten jakże wyczekiwany moment.

Kto nie był ten gapa.

Pełna galeria:

Fear Factory:

Toxic Bonkers:

Tags: , ,



2 odpowiedzi na “Fabryka Strachu w Lochu”

  1. immolator pisze:

    Nie słucham Fear Factor i nigdy za nimi nie przepadałem, ale na Brutal Assault dali naprawdę dobry koncert. Motoryka w jaką zaopatrywał ich występ Mr. Hoglan, to czysta magia. Ten facet to geniusz. Szkoda, że nie dałeś więcej fot z nim jako podmiotem lirycznym, ale to które zamieściłeś (bo resztę pewnie po prostu usunąłeś ;-) jest świetne!

  2. kriz pisze:

    Dzięki, Imo.
    To było jedyne zdjęcie, jakie zrobiłem Hoglanowi, całe szczęście, że wyszło. Miałem obawy, że z uwagi na ostre strobo i mrok, nie wyjdą foty Dino i Bella, na nich się głównie skupiłem, może za bardzo. Gdy zwróciłem się w stronę Hoglana, tonął w mroku :( . Na szczęście to jedno się udało.
    Powiem Ci, że nie mogę przestać słuchać „Mechanize”. Niby nic nadzwyczajnego, ale wlazło mi okrutnie. Polecam.

Odpowiedz

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree