Soulfly, Los Pierdols, 12.06.2010, Kraków, klub Loch Ness
Piękna, słoneczna sobota. Miałem poważne wątpliwości, czy metalowa brać stanie na wysokości zadania, przezwycięży słabości oraz wszelkie inne plenerowe pokusy i stawi się licznie w Loch Ness. Niepotrzebnie – w klubie stawił się chyba komplet. Trudno to było oszacować, gdyż otwarto drzwi na zewnątrz i szanowna brać się troszkę rozpełza po okolicznych ogródkach.


